Co zawrzeć w dokumentacji. Wpisu do dokumentacji medycznej wraz z uzasadnieniem wymaga także decyzja o zaniechaniu przeprowadzenia sekcji– jeżeli zaszła konieczność jej przeprowadzenia, a mimo to od badania odstąpiono. Dodatkowo opis przebiegu sekcji zwłok oraz jej wynik należy ująć w odrębnym protokole sekcyjnym. Zarzuty do opinii biegłego nie mogą być abstrakcyjne. Muszą uwzględniać stan faktyczny konkretnej sprawy. Aby podważyć opinię biegłych sądowych należy przedstawiać merytoryczne argumenty na poparcie swoich twierdzeń. Często sady podkreślają w swoich orzeczeniach, że samo przedstawienie odmiennej, subiektywnej oceny nie jest Jeśli taki dowód zostanie dopuszczony przez Sąd, wówczas rozprawa jest odraczana. Sąd w takiej sytuacji nie wyznacza kolejnego terminu rozprawy. Kolejna rozprawa może się odbyć nawet za kilka miesięcy, w zależności od tego ile czasu będzie potrzebował biegły na sporządzenie opinii. Jak wygląda rozprawa sądowa Frankowicza? W dotychczasowej praktyce zawodowej nie spotkałam jeszcze osoby, która nie zapytałaby mnie o to jak długo będzie trwało postępowanie sądowe. Żaden pełnomocnik nie jest w stanie przewidzieć dokładnego czasu trwania postępowania sądowego. Tego nie wie nawet sąd, który rozpoznaje sprawę, gdyż czas trwania postępowania może przedłużać się z powodu okoliczności, na które Barbara Nowakowska. Created: 08.05.2023. Kto wybiera biegłego sądowego? Sąd powołuje biegłego po wysłuchaniu stron co do wyboru biegłego i liczby biegłych. W postanowieniu o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego sąd oznacza, czy opinia ma być sporządzona ustnie, czy pisemnie. adwokat Izabela Kusz. Sprawa spadkowa w sądzie nie jest długim procesem jeżeli uczestnicy postępowania są zgodni co do treści wniosku. Sprawa spadkowa jest dłuższa jeżeli uczestnicy mają odmienne stanowiska np. kwestionują testament i w tym celu powoływany jest biegły lub słuchani są świadkowie. Sprawa spadkowa trwa tyle samo . W postępowaniu przed sądem pracy bez względu na stopień jego zaawansowania, tak jak i w innych rodzajach postępowań sądowych może pojawić się potrzeba przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego. Strony często już na etapie wnoszenia pozwu wskazują na konieczność przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych, jednak może się okazać, że potrzeba jego przeprowadzenia wyniknie dopiero w toku prowadzenia przez sąd postępowania dowodowego. Sprawdźmy, jakie znaczenie ma dowód z opinii biegłego w praktyce sądów pracy Art. 278 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego wskazuję, że dowód z opinii biegłego należy dopuścić w sprawie w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych. Pojęcie wiadomości specjalnych odnosi się do poszczególnych gałęzi nauki, techniki, sztuki, rzemiosła, a także innych umiejętności, które są niezbędne do rozstrzygnięcia sprawy, a sąd nimi nie dysponuje. Nie sposób wymienić wszystkich specjalizacji biegłych, jacy powoływani są przez sądy pracy, jednak najczęściej będą to biegli lekarze różnych specjalności, biegli księgowi, biegli z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, biegli psycholodzy. W ostatnim czasie coraz częściej sądy sięgają po dowody z opinii biegłych, zaś sporządzone przez nich opinie zazwyczaj stanowią podstawę rozstrzygnięcia wydawanego przez sąd. Dopuszczenie dowodu z opinii biegłego Sąd może dopuścić dowód z opinii biegłego w postępowaniu dowodowym na wniosek strony lub z urzędu. Należy mieć jednak na uwadze, że strona domagająca się dopuszczenia i przeprowadzenia takiego dowodu musi liczyć się z koniecznością poniesienia zaliczek na ten cel. Przy czym warto pamiętać o tym, że w postępowaniu przed sądem pracy pracownik zwolniony jest od ponoszenia kosztów sądowych, co obejmuje również wydatki na opinie sporządzane przez biegłych. Koszty z tytułu sporządzonych opinii biegłych podlegają rozliczeniu w orzeczeniu kończącym sprawę i z reguły będą obciążać one stronę przegrywającą postępowanie. Wybór biegłego: stały biegły czy biegły ad hoc? Powołując biegłego, sądy z reguły wyznaczają ich z listy prowadzonej przez Prezesów Sądów Okręgowych, ale może zdarzyć się tak, że osoba posiadająca wymagane w sprawie wiadomości specjalne nie będzie wpisana na taką listę. Wówczas sąd może powołać ją jako biegłego ad hoc. Sporządzona przez niego opinia ma taką samą wartość jak opinia przygotowana przez biegłego z listy prowadzonej przez Prezesa Sądu Okręgowego. Wskazać należy, że opiniowanie przez biegłych ad hoc było już przedmiotem rozważań sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego i orzecznictwo w tym zakresie jednoznacznie opowiada się za dopuszczalnością opinii opracowywanych przez biegłych spoza listy prowadzonej przez Prezesa Sądu Okręgowego pod warunkiem spełnienia pewnych wymogów, tj. złożenia przez biegłego ad hoc przyrzeczenia, posiadania odpowiedniej wiedzy specjalnej oraz dawania przez taką osobę gwarancji jej obiektywizmu i bezstronności w sprawie. W wyroku Sądu Najwyższego z 11 marca 2010 roku (IV CSK 388/09), wskazano cyt.: „Według art. 278 § 1 kpc sąd po wysłuchaniu wniosków stron co do liczby biegłych i ich wyboru może powołać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych. Biegły może być powołany przez sąd z listy biegłych sądowych (stałych) lub spośród innych bezstronnych osób posiadających odpowiednie kwalifikacje – biegłych w konkretnej sprawie (ad causam, ad hoc). Obowiązek sprawdzenia kwalifikacji osoby powołanej w charakterze biegłego spoczywa na sądzie. Wyjątkowo nie dotyczy to biegłego sądowego, którego kwalifikacje sprawdzane są przed dokonaniem wpisu na listę biegłych sądowych (art. 283 § 2 kpc). Ze względu na źródło pochodzenia opinii brak jest jakichkolwiek podstaw do jej różnego traktowania i oceny”. Sąd decyduje, w jakiej formie zostanie sporządzona opinia: czy ustnie, czy pisemnie. W praktyce najczęściej jest to forma pisemna, a w sytuacji wątpliwości lub złożenia zarzutów do opinii przez strony postępowania sąd wzywa biegłego na rozprawę celem ustnego uzupełnienia opinii, jej wyjaśnienia albo rozszerzenia. Sąd ma obowiązek wysłuchać strony co do wyboru biegłych i ich liczby, ale to ostatecznie on decyduje, jakich specjalności biegli będą wydawać opinie i w jakiej formie. W przypadku konieczności powołania kilku biegłych, np. w sprawach dotyczących wypadków przy pracy, praktyka wskazuje na zasięganie przez sądy odrębnych opinii sporządzonych przez powołanych biegłych. Przepisy prawa nie nakładają obowiązku złożenia wspólnej opinii w wypadku powołania kilku biegłych, choć sąd może nałożyć taki obowiązek – wówczas dojdzie do wydania opinii łącznej. Biegli różnych specjalności mogą zostać powołani jednocześnie przez sąd albo po kolei. Skorzystanie przez sąd z opinii biegłego sporządzonej w innej sprawie Warto zwrócić uwagę na wprowadzone w 2019 roku rozwiązanie, które pozwala sądowi rozpoznającemu sprawę na skorzystanie z opinii sporządzonej przez biegłego na zlecenie organu władzy publicznej w innym postępowaniu przewidzianym przez ustawę. Powyższe oznacza dopuszczalność wykorzystywania w postępowaniu cywilnym opinii biegłych sporządzonych w innych sprawach cywilnych, w sprawach administracyjnych, w sprawach karnych oraz innych sprawach urzędowych. Zastosowanie tego rozwiązania w sądzie pracy może okazać się przydatne np. w sytuacji dochodzenia przez pracownika roszczeń uzupełniających z tytułu wypadku przy pracy, jeśli wcześniej toczyło się postępowanie o jednorazowe odszkodowanie w związku z wypadkiem przy pracy, gdzie sporządzone zostały opinie biegłych dotyczące procentowego uszczerbku na zdrowiu pracownika, które to mogą być wykorzystane w sprawie przeciwko pracodawcy. Dowód z opinii biegłego - wydanie postanowienia o dopuszczeniu Zgodnie z art. 236 kpc sąd w postanowieniu o dopuszczeniu dowodu powinien oznaczyć środek dowodowy i fakty, które mają nim zostać wykazane, a w miarę potrzeby i możliwości – także termin i miejsce przeprowadzenia dowodu. W praktyce postanowienie o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego w swojej treści zawiera następujące elementy: wskazanie środka dowodowego – opinia biegłego; osobę biegłego wraz ze wskazaniem na jego specjalizację; tezę dowodową, czyli fakty, jakie obowiązany jest wyjaśnić lub ustalić biegły w sporządzonej opinii; termin do sporządzenia opinii; zakres czynności, jakie biegły obowiązany jest podjąć w związku ze sporządzaniem opinii, np. dokonanie oględzin. Doręczenie opinii biegłego stronom i prawo do złożenia zarzutów W sytuacji, kiedy biegły sporządzi opinię, jest ona doręczana stronom postępowania celem zapoznania się z jej treścią. Zgodnie z utrwaloną praktyków sądów przy doręczaniu opinii stronom jest ustalony przez sąd termin, który najczęściej wynosi 14 dni lub 7 dni na złożenie zarzutów do opinii. Składa się je w formie pisma procesowego zawierającego wszelkiego rodzaju zastrzeżenia, które rzutują na treść i wnioski końcowe opinii. Po złożeniu zarzutów sąd decyduje, czy zachodzi potrzeba sporządzenia opinii uzupełniającej. Opinia uzupełniająca lub nowa opinia Jeśli strona złożyła zarzuty, zaś biegły w opinii uzupełniającej nie odniósł się do nich w całości lub części, albo też negował te zastrzeżenia i nie wyjaśnił wątpliwości, wówczas istnieje podstawa do dalszego kwestionowania sporządzonych opinii i domagania się powołania innego biegłego. Jak wskazuje się w orzecznictwie Sądu Najwyższego: „Jeżeli treść lub forma dodatkowej opinii biegłego wskazuje, że nie próbuje on przez poszerzenie lub pogłębienie argumentacji przekonać o trafności wniosków opinii, lecz czuje się dotknięty zgłoszonymi wątpliwościami czy zastrzeżeniami i »usztywnia« swe dotychczasowe stanowisko, zaś kwestię jego zasadności chciałby potraktować przez pryzmat wiary bądź zaufania, zamiast w płaszczyźnie wiedzy, to zasięgnięcie dodatkowej (trzeciej) opinii od tego samego biegłego jest nieracjonalne. W takiej sytuacji sąd jest obowiązany zasięgnąć opinii innego biegłego (art. 286 in fine kpc)” (wyrok Sądu Najwyższego z 10 lutego 2000 roku, II UKN 399/99). Złożenie trafnych merytorycznie zarzutów do opinii może stanowić dla sądu podstawę do zlecenia opracowania opinii przez innego biegłego specjalistę z danej dziedziny. Zastrzec należy, że sąd nie ma obowiązku dopuszczać jako dowodu opinii opracowanych przez kolejnych biegłych tylko dlatego, że strona jest niezadowolona z dotychczas sporządzonych opinii, które są dla niej niekorzystne. Sąd ma obowiązek dopuszczenia dowodów z dalszych opinii, gdy zachodzi taka potrzeba. Zachodzi ona wówczas, kiedy sporządzona opinia, którą dysponuje sąd, zawiera istotne braki, bo nie odpowiada na postawione tezy dowodowe, jest niejasna, czyli nienależycie uzasadniona lub nieweryfikowalna, tzn. gdy przedstawiona przez biegłego analiza nie pozwala organowi orzekającemu skontrolować jego rozumowania co do trafności jego wniosków końcowych. Zakres opinii i uprawnienia biegłego Wskazać należy, że biegły nie może wyjść poza zakres zlecenia udzielonego mu przez sąd, który określa postanowienie o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego, ale również poza ustawowe kompetencje. Biegły nie posiada kompetencji co do ustalania stanu faktycznego i prawnego sprawy, gdyż jest to wyłącznym uprawnieniem Sądu orzekającego w sprawie. Biegły nie ma uprawnień także do tego, aby samodzielnie uzupełniać materiał dowodowy w sprawie. Gdyby przekazane mu przez sąd materiały dowodowe okazały się niewystarczający do sporządzenia opinii zgodnie ze zleceniem sądu, wówczas biegły powinien go o tym poinformować i zwrócić udostępnione akta. Ocena przez sąd dowodu z opinii biegłego Jeśli chodzi o dowód z opinii biegłego, to podlega on tak jak i inne dowody w postępowaniu ocenie według kryteriów określonych w art. 233 § 1 kpc, jednak w orzecznictwie sądów powszechnych wskazuje się, że dodatkowo przy ocenie tego dowodu sąd musi uwzględniać szczególne kryteria oceny, którymi są: zasady logiki i wiedzy powszechnej, poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej wniosków. Prywatna opinia biegłego sporządzona na potrzeby sprawy sądowej Omawiając tematykę związaną z opiniowaniem przez biegłych w postępowaniu sądowym, nie sposób pominąć zagadnienia tzw. prywatnych opinii biegłych. Dokument sporządzony przez osobę posiadającą wiadomości specjalne z danej dziedziny, nawet jeśli sporządzony został przez osobę wpisaną na listę biegłych prowadzoną przez właściwego Prezesa Sądu Okręgowego, stanowi dokument prywatny, który nie może zastąpić dowodu z opinii biegłego powołanego przez sąd. Zgodnie z najnowszym orzecznictwem Sądu Najwyższego, a konkretnie wyrokiem Sądu Najwyższego z 9 sierpnia 2019 roku (II CSK 352/18): „Przedstawione przez stronę pisemne stanowisko osoby będącej ekspertem w konkretnej dziedzinie wiedzy, podpisane przez tę osobę, stanowi dokument prywatny i korzysta z domniemania autentyczności określonego w art. 245 kpc. Dokument taki nie stanowi natomiast dowodu w zakresie wiadomości specjalnych, których stwierdzeniu służy dowód z opinii biegłego. Strona może wprawdzie domagać się dopuszczenia dowodu z takiej ekspertyzy jako dokumentu prywatnego, jednak dowód taki może służyć wykazaniu jedynie tego, że osoba, która podpisała się pod ekspertyzą, złożyła oświadczenie zawarte w jej treści”. Jednakże podkreśla się, że sąd rozpoznający sprawę, dokonując oceny opinii biegłego, ma obowiązek ustosunkować się do opinii przedstawionej przez stronę, jak też rozważyć, czy zestawienie treści obu opinii, tj. biegłego i prywatnej, nie wymaga uzupełnienia opinii biegłego lub dopuszczania opinii dodatkowej. Sporządzona na zlecenie strony prywatna opinia jest wyrażeniem stanowiska strony ją przedkładającej, popartym fachową wiedzą eksperta z danej dziedziny. Poczynione na podstawie tego dokumentu ustalenia faktyczne dotyczą faktu zlecenia i sporządzenia takowej opinii oraz rozwijają stanowisko procesowe strony zajmowane w sprawie. Niedopuszczalne jest natomiast czynienie na jej podstawie ustaleń, które miałyby zasadnicze znaczenie dla kwestii rozstrzygnięcia sprawy. Potwierdza to orzecznictwo Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych. I tak wskazać należy na wyrok Sądu Najwyższego z 20 sierpnia 2001 roku (sygn. akt I PKN 571/00), gdzie wskazano, że: „Dokonanie przez sąd ustaleń faktycznych w oparciu o dowody, które nie zostały w formalny sposób dopuszczone i przeprowadzone na rozprawie, narusza ogólne reguły postępowania dowodowego w zakresie bezpośredniości, jawności, równości stron i kontradyktoryjności”. Ponadto w wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 19 lutego 2013 roku (sygn. akt I ACa 1121/12) zauważono, że: „Prywatne ekspertyzy opracowane na zlecenie stron, czy to w toku procesu, czy przed jego wszczęciem należy traktować, jako wyjaśnienie stanowisk stron, wsparte wiadomościami specjalnymi. Oparcie rozstrzygnięcia na prywatnych ekspertyzach byłoby naruszeniem przepisów procedury cywilnej”. Dlatego w świetle powyższych orzeczeń należy mieć świadomość, że sporządzenie prywatnej opinii korzystnej dla zlecającego po pierwsze nie będzie stanowiło podstawy do wydania na jej podstawie rozstrzygnięcia. Po drugie sporządzenie opinii prywatnej nie przyspieszy postępowania w sprawie, a wręcz przeciwnie – z uwagi na konieczność jej weryfikacji wraz z opinią biegłego przygotowaną na zlecenie sądu może je przedłużyć. Po trzecie niewątpliwą zaletą prywatnej opinii jest to, że pozwala ona wykazać zasadność twierdzeń strony, popierając je wiedzą ekspercką, a jednocześnie stanowi podstawę do polemiki z treścią opinii biegłego powołanego przez sąd. Nadmienić należy, że coraz częściej prywatne opinie przedkładane przez strony w postępowaniu sądowym prowadzą do konieczności sięgnięcia przez sąd po opinię sporządzoną przez kolejnego biegłego celem wyeliminowania wszelkich wątpliwości, jakie mogą pojawić się na tle dwóch różnych stanowisk ekspertów, nawet jeśli opinia prywatna jest traktowana jako dokument prywatny. Podsumowując, należy wskazać, że opinia biegłego jest istotnym elementem postępowania przed sądem, jednak aby mogła ona stanowić podstawę rozstrzygnięcia sporu, musi zostać zweryfikowana z uwzględnieniem aspektów omówionych w artykule, począwszy od jej zgodności z wydanym postanowieniem dowodowym, a skończywszy na kryteriach swobodnej oceny dowodów i kryteriach szczególnych określonych w praktyce orzeczniczej sądów przewidzianych dla tego rodzaju dowodu. Dowód z opinii biegłego to jeden z częściej wykorzystywanych dowodów w procesie cywilnym. Powołanie biegłego jest konieczne, gdy do rozstrzygnięcia problemu, który pojawił się w toku procesu, niezbędne jest posiadanie wiadomości specjalnych (specjalistycznej wiedzy). Sprawdź, czym jest opinia biegłego i co należy wiedzieć o dowodzie z opinii! Biegły sądowy – kto to? W wypadkach wymagających wiadomości specjalnych, sąd po wysłuchaniu wniosków stron co do liczby biegłych i ich wyboru, może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii. Prezes sądu okręgowego ustanawia biegłych i prowadzi ich listę. Biegłym może być ustanowiona osoba, która korzysta z pełni praw cywilnych i obywatelskich, ukończyła 25 rok życia, posiada teoretyczne i praktyczne wiadomości specjalne w danej gałęzi nauki, techniki, sztuki, rzemiosła, a także innej umiejętności, dla której ma być ustanowiona, daje rękojmię należytego wykonywania obowiązków biegłego, wyraża zgodę na ustanowienie jej biegłym, a posiadane wiadomości specjalne wykaże dokumentami lub innymi dowodami. Biegłym może być zatem zarówno osoba wykształcona w danym kierunku, ale i nieposiadająca dorobku naukowego, lecz będąca fachowcem w danej dziedzinie. Oprócz biegłych stałych, czyli wpisanych na listę przy sądzie okręgowym, istnieje również możliwość powołania biegłych ad hoc (spoza listy; powołani jedynie do sporządzenia opinii w konkretnym procesie). Takiego biegłego sąd powoła wtedy, gdy biegli sądowi z listy nie dysponują odpowiednią wiedzą specjalistyczną lub gdy inne okoliczności przemawiają za tym, by to właśnie osoba spoza listy wypowiedziała się w danej sprawie. Strony mają możliwość wskazania osoby, która ich zdaniem ma wiedzę specjalną w zakresie, w którym ma zostać wydana opinia biegłego. Mogą wnioskować o powołanie zarówno biegłego z listy, jak i spoza niej. Sąd nie jest jednak związany takim wnioskiem. Jako strona masz możliwość złożenia wniosku o powołanie biegłego, ze wskazaniem konkretnej osoby, która twoim zdaniem ma odpowiednie kompetencje do wypowiedzenia się w sprawie. Sąd nie jest jednak związany takim wnioskiem. Opinie w sprawie mogą być również wydawane przez instytuty naukowe i naukowo–badawcze. Kiedy sąd powoła biegłego? Sąd ma obowiązek powołać biegłego zawsze wtedy, gdy rozstrzygnięcie danej kwestii wymaga wiadomości specjalnych. Powołanie biegłego będzie konieczne w szczególności w celu: oceny autentyczności pisma, oceny stanu zdrowia osób ubiegających się o świadczenia rentowe lub jednorazowe odszkodowanie z ZUS, oceny przyczyny zgonu, ustalenia czy doszło do naruszenia prawa z rejestracji wzoru przemysłowego, ustalenia wartości nieruchomości itd. Warto pamiętać, że jeżeli pojawia się konieczność skorzystania z wiadomości specjalnych, to sąd nie może rozstrzygnąć danej kwestii w oparciu o własną wiedzę nie powołując biegłego. Zaniechanie powołania biegłego w sytuacji, gdy było to niezbędne, może stanowić przyczynę odwoławczą i być podstawą ewentualnej apelacji. Czym jest opinia biegłego? Rezultatem pracy biegłego jest opinia, w której biegły odpowiada na pytania zadane przez sąd. Opinia biegłego może być przedstawiona zarówno na piśmie jak i ustnie – o formie decyduje sąd. Sąd może zarządzić okazanie biegłemu akt sprawy i przedmiotu oględzin oraz zarządzić, aby brał udział w postępowaniu. Sąd może dodatkowo zażądać ustnego wyjaśnienia opinii złożonej na piśmie lub w razie potrzeby, zażądać dodatkowej opinii od tego samego lub innego biegłego. Jakie jest prawo żądania wyłączenia biegłego? Aż do ukończenia czynności biegłego strona może żądać jego wyłączenia. Biegły jest wyłączony z mocy samego prawa: w sprawach, w których jest stroną lub pozostaje z jedną ze stron w takim stosunku prawnym, że wynik sprawy oddziałuje na jego prawa lub obowiązki; w sprawach swego małżonka, krewnych lub powinowatych w linii prostej, krewnych bocznych do czwartego stopnia i powinowatych bocznych do drugiego stopnia; w sprawach osób związanych z nim z tytułu przysposobienia, opieki lub kurateli; w sprawach, w których był lub jest jeszcze pełnomocnikiem, albo był radcą prawnym jednej ze stron; w sprawach, w których w instancji niższej brał udział w wydaniu zaskarżonego orzeczenia, jak również w sprawach o ważność aktu prawnego z jego udziałem sporządzonego lub przez niego rozpoznanego, oraz w sprawach, w których występował jako prokurator; w sprawach o odszkodowanie z tytułu szkody wyrządzonej przez wydanie prawomocnego orzeczenia niezgodnego z prawem, jeżeli brał udział w wydaniu tego orzeczenia. Niezależnie od powyższych przyczyn, strony mogą żądać wyłączenia biegłego, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności biegłego w danej sprawie. Strony mogą żądać wyłączenia biegłego zawsze wtedy, gdy mają wiedzę o okolicznościach, które mogłyby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności biegłego w danej sprawie. Gdy strona zgłasza wniosek o wyłączenie biegłego po rozpoczęciu przez niego czynności, obowiązana jest uprawdopodobnić, że przyczyna wyłączenia powstała później lub że przedtem nie była jej znana. Nie można żądać wyłączenia, jeżeli do sporządzenia opinii powołana została instytucja naukowa (jednostka badawcza). Zarzuty do opinii biegłego – argumenty Jako strona w procesie cywilnym mamy prawo wypowiedzieć się co do zgromadzonych dowodów, w tym przedstawić swoje zarzuty do sporządzonej przez biegłego opinii. Zarzuty te mogą doprowadzić do tego, że sąd zażąda opinii uzupełniającej, zasięgnie opinii innego biegłego lub uzna opinię za niewiarygodną w ramach swobodnej oceny dowodów – uznając rację przedstawionych przez stronę argumentów. Mając na uwadze wymogi jakie stawiane są dowodom z opinii biegłych, formułując zarzuty można oprzeć się na następujących argumentach: brak odpowiedniego poziomu fachowości biegłego – obecnie zwiększa się poziom specjalizacji i odrębność dziedzin wiedzy, dlatego warto zwrócić uwagę na specjalizację biegłego w kontekście przedmiotu zleconej opinii; biegły nie może wkraczać w kompetencje sądu, zatem nie może wypowiadać się, która ze stron ma rację w sporze; opinia biegłego powinna być rzetelna – powinna odwoływać się do konkretnych źródeł i wskazywać na wybraną metodę badań; opinia biegłego powinna być logiczna, a wnioski jasne i spójne; uzasadnienie opinii powinno umożliwiać jej sądową kontrolę; opinia powinna być jasna – pozwolić na zrozumienie wyrażonych w niej ocen i poglądów, sposobu dochodzenia do nich, jak również powinna być pozbawiona wewnętrznych sprzeczności; opinia biegłego powinna być pełna – powinna udzielać odpowiedzi na wszystkie postawione przez sąd pytania, uwzględniać wszystkie udostępnione materiały. Wydanie orzeczenia w oparciu o opinię niejasną, niepełną czy nierzetelną, może stanowić naruszenie granic swobodnej oceny dowodów z art. 233 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego, a zatem może być podstawą odwoławczą w postępowaniu apelacyjnym. Wiedza prawnicza i doświadczenie życiowe często nie są wystarczające do rozstrzygnięcia procesu cywilnego. Prawidłowa ocena sprawy może wymagać pozyskania specjalistycznych informacji z zakresu różnych dziedzin wiedzy. Środkiem, który pozwala sądowi na ich uzyskanie jest dowód z opinii biegłego. Przedmiot opinii Konieczność przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego powstaje gdy do wyjaśnienia istotnych dla sprawy okoliczności potrzebna jest tzw. wiedza specjalna. Pod tym pojęciem kryją się wszelkie informacje, które wykraczają poza zasób wiedzy przeciętnie wykształconego człowieka. Uczynienie punktem odniesienia teoretycznego modelu przeciętnej osoby sprawia, że osobista wiedza sędziego nie ma znaczenia z punktu widzenia oceny czy przeprowadzić dowód z opinii biegłego. Przykład: W sprawie o zadośćuczynienie za krzywdę doznaną w wyniku wypadku drogowego zachodzi konieczność oceny stanu zdrowia powoda. Sędzia oprócz prawa skończył również medycynę. Mimo to ocena stanu zdrowia poszkodowanego nie może być dokonana samodzielnie przez sąd, lecz konieczne jest przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. Opinia biegłego jest specyficznym środkiem dowodowym, ponieważ jej celem jest nie tyle ustalenie pewnych faktów, co raczej dostarczenie sądowi fachowych informacji, które pozwolą mu na ich prawidłową ocenę. Biegły nie może wyręczać sądu i dokonywać oceny materiału dowodowego czy też wypowiadać się na temat zasadności stanowisk stron. Przedmiotem opinii biegłego nie mogą być również kwestie natury prawnej. Wyjątkowo możliwe jest dopuszczenie takiego dowodu na okoliczność treści i praktyki stosowania obcego prawa. Kto może być biegłym? Każda osoba dysponująca wiedzą specjalną może zostać biegłym. Prezesi sądów okręgowych ustanawiają biegłych sądowych i prowadzą ich listy. Zasadniczo biegli powoływani są spośród osób figurujących na liście, w okręgu do którego należy sąd rozpoznający sprawę. Możliwe jest jednak także powołanie biegłego spoza tego katalogu, tylko na potrzeby konkretnej sprawy. Sąd może również zażądać opinii odpowiedniego instytutu naukowego lub naukowo-badawczego. Mamy tu do czynienia ze swego rodzaju biegłym instytucjonalnym, jednakże w opinii takiego instytutu oczywiście należy wskazać konkretne osoby, które przeprowadziły badanie i opracowały wnioski. Osoba wyznaczona na biegłego może nie przyjąć tego obowiązku z przyczyn, jakie uprawniają świadka do odmowy zeznań lub w wypadku gdy wydanie przez nią opinii nie jest możliwe z innych przyczyn. Takim powodem może być np. brak odpowiedniego sprzętu lub obciążenie obowiązkami, które nie pozwala na sporządzenie opinii w odpowiednim czasie. W praktyce prawdziwą przyczyną odmowy przyjęcia obowiązków biegłego nierzadko bywa fakt, że sporządzenie opinii nie byłoby dla biegłego wystarczająco atrakcyjne finansowo. Inicjatywa dowodowa Pomimo, że opinia biegłego jest dowodem bez którego nie da się ustalić pewnych faktów, nie oznacza to, iż strony mogą tutaj liczyć na inicjatywę sądu. Strona, której zależy na przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłego powinna więc zgłosić sądowi odpowiedni wniosek, na takich samych zasadach jak w przypadku każdego innego dowodu. Warto przy tym zaznaczyć, że zazwyczaj sąd uzależnia przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego od uiszczenia odpowiedniej kwoty na poczet wynagrodzenia za sporządzenie ekspertyzy. Oczywiście tego rodzaju koszty podlegają rozliczeniu w orzeczeniu kończącym postępowanie. Jak powinna wyglądać prawidłowo sporządzona opinia? Jak każdy dowód opinia biegłego podlega swobodnej ocenie sądu. Jej specyfika polega jednak na tym, że dotyczy wiedzy specjalnej, a ma być oceniona przez osoby, które takiej wiedzy nie posiadają. Bardzo ważne jest więc aby opinia biegłego została sporządzona w sposób, który pozwoli sądowi i stronom na jej zrozumienie i ustosunkowanie się do postawionych w niej wniosków. Prawidłowo sporządzona opinia powinna się więc zasadniczo składać z trzech elementów: 1. sprawozdania z przeprowadzonych badań i czynności; 2. odpowiedzi na pytania postawione przez sąd, przy czym powinny one zostać udzielone w sposób kategoryczny, a jeśli nie jest to możliwe to biegły powinien wyraźnie to zaznaczyć; 3. uzasadnienie. Wymaganie opatrzenia opinii biegłego uzasadnieniem nie jest tylko formalnością. Brak uzasadnienia opinii uniemożliwia ocenę takiego dowodu osobom, niedysponującym specjalistyczną wiedzą. Tylko prześledzenie toku rozumowania biegłego, opisanego w przystępny i zrozumiały sposób, pozwala ocenić je z punktu widzenia logiki i zasad doświadczenia życiowego. Ocena opinii jest dokonywana przez podmiot nieposiadający wiadomości specjalnych więc opiera się wyłącznie na analizie argumentacji biegłego pod kątem wspomnianych wyżej zasad racjonalnego myślenia. Jej dokonanie nie jest możliwe, gdy opinia ogranicza się do samej konkluzji lub gdy opis dochodzenia do określonych wniosków nie został przeprowadzony w sposób zrozumiały. W wypadku gdy sąd poweźmie wątpliwości co do prawidłowości opinii lub uzna ją za niepełną może przesłuchać biegłego na rozprawie lub nakazać mu sporządzenie opinii uzupełniającej. Sąd może powołać również innych biegłych, celem weryfikacji uprzednio złożonej opinii. W praktyce najczęściej wątpliwości do jakości opinii pojawiają się na skutek zarzutów podniesionych pod jej adresem przez stronę. Formułując zarzuty do opinii biegłego pamiętajmy jednak o specyfice tego dowodu, a co za tym idzie nie polemizujmy z ekspertem z dziedziny wiedzy na której się nie znamy. Zarzuty do opinii biegłego powinny koncentrować się na jej uzasadnieniu. Podniesienie zarzutów natury merytorycznej ma sens jedynie wtedy, gdy dysponujemy wiedzą ekspercką, np. w postaci tzw. opinii prywatnej. Opinia prywatna Dowodem z opinii biegłego jest wyłącznie ekspertyza sporządzona na żądanie sądu, w opisanym wyżej trybie. Opinia opracowana na zlecenie strony poza procesem nie ma statusu opinii biegłego, nawet gdyby została sporządzona przez osobę wpisaną na listę biegłych sądowych. Taka prywatna ekspertyza jest wyłącznie dokumentem prywatnym. Sąd nie może więc dokonywać na jej podstawie ustaleń z zakresu wiedzy specjalnej. Nie oznacza to jednak, że opinia prywatna jest bezwartościowa z punktu widzenia procesu. Taki dokument może stanowić doskonałe uzasadnienie konieczności przeprowadzenia przez sąd dowodu z opinii biegłego sądowego lub dokonania weryfikacji sporządzonej już opinii. W wypadku gdy autorem opinii prywatnej będzie uznany w środowisku ekspert jego zdanie może wpływać na biegłego sporządzającego opinię na zlecenie sądu. Pozostałe obowiązki biegłych W pozostałym zakresie prawa i obowiązki biegłych są zbliżone do regulacji dotyczących świadków. Biegły co do zasady składa przyrzeczenie, z którego może zostać zwolniony za zgodą stron, z tym że biegły wpisany na listę składa przyrzeczenie tylko przy objęciu stanowiska. Sąd skazuje biegłego na grzywnę w przypadku jego nieusprawiedliwionego niestawiennictwa, nieuzasadnionej odmowy złożenia przyrzeczenia lub opinii albo za nieusprawiedliwione opóźnienie złożenia opinii. Biegły ponosi również odpowiedzialność karną za złożenie fałszywej opinii. Praktyczne problemy W medialnych relacjach nt. funkcjonowania sądownictwa często poruszane są problemy związane z dowodem z opinii biegłego. Krytykowany jest czas oczekiwania na opinie, jakość sporządzanych ekspertyz, a także brak dostępności biegłych z pewnych dziedzin. W dzisiejszym wpisie nietypowo zamiast opisywać moje doświadczenia z tymi problemami oddam głos osobie z drugiej strony sędziowskiego stołu. Autor bloga Sub Iudice opisał jak z perspektywy sędziego wygląda problem dostępności biegłych i czasu sporządzania opinii oraz wątpliwych podstaw naukowych niektórych ekspertyz. W procesach toczących się przed sądami powszechnymi, w szczególności w branży motoryzacyjnej, w większości przypadków, wydanie orzeczenia zasądzającego lub oddalającego roszczenia klienta, który nabył pojazd i zareklamował go wskutek roszczeń przysługujących mu z rękojmi, ostatnie „słowo” należy do biegłego. To na podstawie jego opinii sąd najczęściej w uzasadnieniu wyroku opiera swoje rozstrzygnięcie. Biegły sporządzając opinię wskazuje, czy pojazd posiada wady fizyczne, kiedy powstały, i jaki mają wpływ na wartość danego pojazdu. Z dniem 7 listopada 2019 rweszła w życie nowelizacja Kodeksu Postępowania Cywilnego, która uzależnia przyznanie wynagrodzenia dla biegłego od tego czy opinia jest „jasna i pełna”. Z kolei nowelizacja ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, która obowiązuje od 21 sierpnia 2019 wprowadziła możliwość ustalenia wynagrodzenia „z góry” przez Sąd (art. 89a) lub uzgodnienia go z biegłym (art. 89b). Biegły ma prawo żądać wynagrodzenia za stawiennictwo w sądzie i wykonaną pracę oraz zwrot wydatków. Przewodniczący może przyznać biegłemu zaliczkę na poczet wydatków. Jeżeli opinia jest niepełna lub niejasna, o przyznaniu wynagrodzenia i zwrotu wydatków rozstrzyga się po jej uzupełnieniu lub wyjaśnieniu. Do tej pory sąd przyznawał wynagrodzenie biegłemu od razu po złożeniu przez niego opinii do akt sądowych, teraz będzie musiał sprawdzić czy opinia jest pełna i jasna. Najczęściej jednak strony postępowania zgłaszają zarzuty do opinii, domagając się szczegółowych wyjaśnień. Biegły może otrzymać zatem swoje wynagrodzenie po upływie kilkunastu miesięcy. Czasami biegły, w sprawach cywilnych, będzie mógł za wydanie opinii otrzymać wynagrodzenie według stawek rynkowych, o ile zgodzą się na nie wszystkie strony postępowania. Ten nowy sposób rozliczenia wynika z wspomnianej nowelizacji ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Dodany art. 89a daje przewodniczącemu uprawnienie na podstawie którego zlecając biegłemu sporządzenie opinii może oznaczyć wysokość wynagrodzenia lub zwrotu wydatków, jeżeli można oszacować przewidywany nakład pracy biegłego przy sporządzeniu opinii i przewidywaną wysokość wydatków. W terminie tygodnia od dnia otrzymania zlecenia sporządzenia opinii biegły może zażądać wynagrodzenia lub zwrotu wydatków w innej wysokości. Jeżeli strony zgodzą się na żądanie biegłego i zostanie uiszczona odpowiednia zaliczka, przewodniczący zleci biegłemu sporządzenie opinii za wynagrodzeniem lub ze zwrotem wydatków żądanymi przez biegłego, a jeżeli nie – za wynagrodzeniem lub ze zwrotem wydatków ustalonymi zgodnie z art. 89. Przyznając biegłemu wynagrodzenie lub zwrot wydatków sąd jest związany wysokością, na którą strony wyraziły zgodę. W myśl art. 89b, jeżeli okoliczności sprawy uzasadniają przewidywanie, że w przypadku ustalenia wynagrodzenia lub zwrotu wydatków biegłego zgodnie z art. 89 wystąpią trudności ze sprawnym przeprowadzeniem dowodu z opinii biegłego, a nie ma podstaw do oznaczenia wysokości wynagrodzenia lub zwrotu wydatków biegłego przewodniczący może zakreślić biegłemu termin do zgłoszenia żądania ustalenia wynagrodzenia lub zwrotu wydatków w określonej kwocie. Przyznając biegłemu wynagrodzenie lub zwrot wydatków sąd jest związany wysokością, na którą strony wyraziły zgodę. Natomiast jeżeli opinia jest nierzetelna lub została sporządzona lub złożona ze znacznym nieusprawiedliwionym opóźnieniem, wynagrodzenie lub zwrot wydatków ulega odpowiedniemu obniżeniu; w szczególnie rażących przypadkach sąd może odmówić przyznania wynagrodzenia lub zwrotu wydatków. Jeżeli opinia jest fałszywa, wynagrodzenie ani zwrot wydatków nie przysługują. Niewątpliwie zmiany te są korzystne dla stron postępowania, wynagrodzenie biegłego powinno być znane w chwili przystępowania do pracy nad sporządzeniem opinii, tak jak ma to miejsce zwyczajnie na rynku. Ponadto stawki rynkowe umożliwią ustalenie rozsądnego terminu wykonania opinii, gdyż sankcją za opóźnienie jest obniżenie wynagrodzenia. Jest to rozwiązanie oczekiwane i pożądane, ponieważ strony chcą szybko zakończyć spór, a czas potrzebny na uzyskanie opinii jest jednym z najistotniejszych powodów przedłużania się procesów. I najważniejsze, na stawkę rynkową będą musiały wyrazić zgodę wszystkie strony, a niewyrażenie przez strony zgody na podwyższenie wynagrodzenia będzie skutkowało koniecznością powtórzenia czynności związanych z wyborem specjalisty. Warto wspomnieć, że finalnie koszty postępowania cywilnego ponosi strona przegrywająca. W tym zakresie przepisy nie uległy zmianie. Na koniec, podkreślenia wymaga nowa forma złożenia zeznań przez świadka – eksperta w postępowaniu uproszczonym, czyli w sprawach o wartości przedmiotu sporu nieprzekraczającym 20 tys. zł. Złożenie zeznań przez świadka nie będzie stało na przeszkodzie zasięgnięciu jego opinii jako biegłego, także co do faktów, o których zeznał (świadek-ekspert), nawet jeżeli uprzednio sporządził opinię na zlecenie podmiotu innego niż sąd. Takie zniesienie zakazu łączenia ról świadka i biegłego należy ocenić zdecydowanie pozytywnie. Zatem, zanim zdecydujemy się na dowód z opinii biegłego w postępowaniu sądowym pamiętajmy o zmianach w przepisach, z których możemy skorzystać jako strona. Branża motoryzacyjna opiera swoje procesy na opiniach biegłego, dlatego są to zmiany istotne i warto się nad nimi pochylić. Autorem tekstu jest radca prawny Małgorzata Miller Radca prawny M. Krotoski Adwokaci i Radcy Prawni. Wpisana na listę OIRP w Poznaniu, specjalizuje się w obsłudze przedsiębiorców z branży motoryzacyjnej. Świadczy doradztwo prawne w zakresie roszczeń wynikających z rękojmi, gwarancji. Opiniuje umowy kredytu, leasingu, prawnych zabezpieczeń zapłaty wierzytelności. Prowadzi spory z ubezpieczycielami. Prowadzi szkolenia dla branży motoryzacyjnej, w tym szkolenia z zakresu RODO. Ponadto, posiada duże doświadczenie w bieżącym doradztwie prawnym na rzecz instytucji finansowych. Przeczytaj również: 27 października 2018, 16:00 Ten tekst przeczytasz w 10 minut Z badania Najwyższej Izby Kontroli wynika, że 86 proc. sędziów oraz 75 proc. prokuratorów uważa, że obecny model funkcjonowania biegłych prowadzi przede wszystkim do wydłużania i tak już bardzo długich postępowań sądowych. / ShutterStock W środowisku prawników krąży anegdota, że nic tak dobrze nie kopiuje się do uzasadnienia wyroku, jak opinia biegłego. Problem w tym, że ta często jest wadliwa. Resort sprawiedliwości od blisko 15 lat głowi się, co zrobić, by rozwiązać problem rozstrzygnięć opartych na niemerytorycznej ekspertyzie. 3 maja 2009 r., godz. Pogotowie ratunkowe przyjmuje zgłoszenie o utracie przytomności przez 45-letnią Annę K. Lekarze o stwierdzają zgon. Przybyły na miejsce prokurator zleca przeprowadzenie sekcji zwłok. Obducent w swej opinii stwierdza: „Nic nie sprzeciwia się przyjęciu, że przyczyną zgonu Anny K. stało się uduszenie gwałtowne wskutek zadławienia”. Podczas przesłuchania dodaje, że „uduszenie gwałtowne, które było przyczyną zgonu Anny K., powstało w złożonym mechanizmie jednoczesnego dławienia i zatkania dróg oddechowych przedmiotem miękkim typu np. poduszka, złożony gruby ręcznik lub inna tkanina, np. odzieżowa przytrzymywana ręką sprawcy, który jednocześnie dociskał ww. przedmiot do twarzy denatki”. Prokurator stawia mężowi zmarłej zarzut zabójstwa, mężczyzna zostaje aresztowany. Prokuraturze jednak coś nie pasuje w sprawie. Zlecona zostaje ponowna sekcja. Przeprowadzający ją zespół stwierdza daleko idące zmiany miażdżycowe u denatki oraz zblednięcie w mięśniu przedniej ściany lewej komory serca. Mówiąc wprost: kobieta z dużą dozą prawdopodobieństwa zmarła wskutek choroby. Pierwszy obducent nie mógł jednak tego wiedzieć: nie dokonał nawet otwarcia tętnic wieńcowych i tylko częściowo otworzył tętnicę główną. Ze sporządzonego przez niego opisu wynikało, że sprawdził to, czego w rzeczywistości nie sprawdził. Eksperci nie mieli wątpliwości: doszło do fuszerki. – Która niestety skazała podejrzanego mężczyznę na śmierć cywilną – zauważa wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Wielu mieszkańców w jego miejscowości, choć człowiek wrócił do domu oczyszczony z zarzutów, nadal podejrzewało, że „coś musiało być na rzeczy”. I bynajmniej nie chodziło o błąd biegłego. 17 stycznia 2018 r., sala sądowa w Warszawie. Pełnomocnik oskarżonego o dokonanie kradzieży z włamaniem dopytuje biegłego, który sporządził opinię, jak to możliwe, że do przestępstwa doszło o godzinie a odpowiedzialny jest za nie jego klient, skoro ten ma niebudzące wątpliwości alibi na przebywanie jeszcze o w zupełnie innym miejscu. – Przecież mógł dojechać w 20 min. – odburkuje biegły. – 300 km?! – dopytuje adwokat. – Jak to 300 km? – pyta biegły. Okazało się, że sporządzał w tym samym czasie dwie opinie w podobnych sprawach. Zaczęły mu się one mylić i wymieszał w obu stany faktyczne. Ten sam sąd, początek kwietnia 2018 r. Trwa sprawa karna dotycząca oszustwa o znacznej wartości. Oskarżonych jest dwóch mężczyzn, którzy założyli piramidę finansową. Biegły został powołany do... obliczeń matematycznych w postaci dodawania, odejmowania, mnożenia i dzielenia. Przez 40 minut na sali sądowej sędzia siedzi z kalkulatorem, liczydła mają również jeden z obrońców i prokurator. Ostatecznie okazuje się, że biegły, doktor nauk ekonomicznych, najpierw dodawał, a potem mnożył. Powinien zaś – co jest w programie drugiej klasy szkoły podstawowej – zrobić na odwrót. W ok. 10 proc. opinii z zakresów spraw gospodarczych i karnych gospodarczych mamy do czynienia z prostą arytmetyką. Biegli liczą, ale robią to często niedoskonale. Sprawa o błąd medyczny. Opowiada o niej Jolanta Budzowska, radca prawny z kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy. – Żeby zostać biegłym z zakresu medycyny, wystarczy niewielkie doświadczenie zawodowe. Wielu biegłych, oceniając dane przypadki, spotyka się z nimi pierwszy raz w życiu. Pamiętam sytuację, gdy biegły oceniał prawidłowość przeprowadzenia artroskopii po zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego. W trzech kolejnych opiniach szedł w zaparte, że zabieg został przeprowadzony prawidłowo. Jako pełnomocnik pacjenta doprowadziłam do przesłuchania lekarza, który wykonywał operację naprawczą, jako świadka. Zadałam mu pytanie, ile artroskopii kolana przeprowadził. Wyszło ponad 400. Spytałam biegłego, ile on takich zabiegów przeprowadził. Okazało się, że ani jednego – wspomina mecenas Budzowska. Profesor Ryszard Pawłowski z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, który kieruje pracownią biologii i genetyki sądowej (wydaje ona ekspertyzy dla sądów, policji, prokuratury), mówił w niedawnym wywiadzie z DGP, że sąd powinien odróżniać dobrego biegłego od kiepskiego. Nie brakuje i jednych, i drugich, gdyż tworzenie opinii i ekspertyz staje się coraz większym biznesem. Trzeba jednak zarazem być dla sędziów sprawiedliwym: muszą oni komuś zaufać w dziedzinach, na których się nie znają, muszą komuś zawierzyć. Tym samym, choć to sędzia wydaje wyrok i on ponosi odpowiedzialność, trudno zarazem obarczać go winą za każdą nieścisłość merytoryczną. – Z tego powodu w mojej opinii optymalny jest anglosaski proces kontradyktoryjny, w którym strony samodzielnie zbierają i realizują dowody, a sędzia jedynie ocenia i uznaje dowody. Biegli z obu stron przedstawiają i wytykają potencjalne błędy czy mankamenty w opiniach sądowych – uważa prof. Pawłowski. Czy chodzi o pieniądze? Większość prawników, z którymi rozmawiam, nie ma wątpliwości: utrzymujemy system stanowiący fikcję. Zgodnie z art. 193 par. 1 kodeksu postępowania karnego, jeżeli stwierdzenie okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy wymaga wiadomości specjalnych, zasięga się opinii biegłego albo biegłych. W praktyce w większości spraw, gdzie w grę wchodzą kwestie medyczne, ekonomiczne czy określenie sprawstwa w odrobinę bardziej skomplikowanej sprawie karnej, sąd powołuje biegłego. Sęk w tym, że biegłych brakuje. Wielu fachowców nie chce pracować, bo uważają, że są kiepsko wynagradzani. Z przepisów wynika bowiem, że biegły lekarz bez stopni i tytułów naukowych otrzymuje od 22 zł do 32 zł za każdą rozpoczętą godzinę pracy (za skomplikowane badania stawki są wyższe). Biegły z tytułem profesorskim – 70 zł. W prywatnym gabinecie lekarz zarobi więcej. – Prawda jest taka, że stawki należałoby podnieść jak najszybciej. W przeciwnym razie trudno liczyć na zainteresowanie przygotowywaniem opinii ze strony najlepszych fachowców – uważa radca prawny Jerzy Kozdroń, były wiceminister sprawiedliwości. Nie zgadza się z nim Jolanta Budzowska. Jej zdaniem mitem jest mówienie, że rozwiązaniem kłopotów z biegłymi jest dorzucenie im pieniędzy. Już teraz – przynajmniej w przypadku opinii dotyczących błędów medycznych, w których specjalizuje się prawniczka – biegli dostają za opinię pomiędzy 1 tys. a 6 tys. zł. – Jak na jedną opinię z dziedziny, w której rzekomo się ktoś specjalizuje – niemało. Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie zasady zamawiania dwóch opinii – niech zamawiają obie strony postępowania, a potem niech dochodzi do skonfrontowania stanowisk ekspertów. Przy zwolnieniu od kosztów przygotowanie takiej opinii finansowałby Skarb Państwa. Zapewniam, że i tak wyszłoby taniej niż obecnie. Teraz jest bowiem tak, że jeden biegły musi po cztery razy „poprawiać” swoją opinię – radzi mec. Budzowska. Kłopotem jest również to, że sędziowie zbyt chętnie przekazują sprawy biegłym. Jest to wygodne, gdyż z jednej strony na pewien czas się jej pozbywają (oczekiwanie na sporządzenie opinii to niekiedy nawet kilkanaście miesięcy), zaś z drugiej – wiedzą, że dostaną materiał do napisania uzasadnienia. – Dwa najbardziej żenujące przykłady tej praktyki to sytuacja powołania przez sąd biegłego na okoliczność tego, czy Warszawa w 1939 r. została zniszczona, czy powołanie biegłego przez sąd położony niedaleko niemieckiego obozu zagłady w Auschwitz na okoliczność tego, czy hajlowanie to znak nazistowski czy gest starożytnych Rzymian – wspomina Marcin Warchoł. Prof. Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości: Bez wątpienia problemem polskiego wymiaru sprawiedliwości są opinie nierzetelne, sporządzane na kolanie Adwokat Marcin Wolny, Helsińska Fundacja Praw Człowieka: Biegły to funkcja honorowa. Czyli od czyjegoś honoru zależy to, czy się nadaje czy nie. Bo wystarczy, że zadeklaruję, że mam kompetencje do bycia biegłym, i mam wysokie, bo około 90-procentowe, szanse na wpis na listę biegłych sądowych Radca prawny Jolanta Budzowska, kancelaria Budzowska Fiutowski i Partnerzy: Z moich obserwacji wynika, że od 30 do 40 proc. opinii biegłych można uznać za co najmniej przyzwoite. Reszta jest zła, bardzo zła lub po prostu nieprzydatna w prowadzonym postępowaniu sądowym, gdyż mimo wielu słów nie ma w nich odpowiedzi na kluczowe z perspektywy widzenia procesu pytania Opinie słabe lub oderwane od rzeczywistości I rzecz najważniejsza: opinie bardzo często są po prostu słabe merytorycznie albo nie przystają do danych realiów. Zarazem zaś wielokrotnie stanowią najpoważniejszy argument do wydania takiego, a nie innego orzeczenia. Na to, jakiego rodzaju może to rodzić problemy, np. w sprawach o błąd w sztuce lekarskiej, zwraca uwagę dr Radosław Tymiński, radca prawny i autor bloga Zdarza się bowiem dość często, że wybitny profesor nauk medycznych, tworzący opinię przez miesiąc, negatywnie ocenia pracę lekarza z małego miasteczka, który pacjenta widział przez kilka minut. Profesor, bądź co bądź świetny fachowiec, przykłada standard swojej wiedzy i czasu, który ma na sporządzenie opinii, do nieprzystających realiów. Opinia więc jest merytorycznie świetna, ale płynący z niej wniosek może być co najmniej mylący – wyjaśnia. Sądy podążają za biegłymi, gdyż upraszcza to sporządzenie uzasadnienia, zmniejsza ryzyko uchylenia wyroku w drugiej instancji, a także – co dla wielu nie bez znaczenia – daje moralne alibi. Gdy po latach okaże się, że jednak to nie X zabił ani Y zgwałcił, zawsze będzie można powiedzieć: „pomylił się biegły, a strony nie obaliły jego opinii w toku procesu”. Kiepska jakość opinii w postępowaniu karnym miewa opłakane skutki. Mówiąc wprost: osoby niewinne niekiedy trafiają za kratki. Sąd, wydając wyrok skazujący, musi mieć przekonanie, że sprawcą czynu jest oskarżony. Dowody muszą świadczyć przeciwko niemu. Ale skoro fachowiec w swojej dziedzinie przeanalizował jako biegły w swej opinii kluczową okoliczność w sprawie i doszedł do wniosku, że to właśnie siedzący na ławie oskarżonych popełnił zarzucany mu czyn – jak tu nie być pewnym? Z procesowego punktu widzenia jeszcze gorzej mają jednak osoby, które muszą mierzyć się z nierzetelnymi opiniami biegłych w postępowaniach cywilnych. – Sędziowie wiedzą, że opinie są kiepskie, ale nie przeszkadza im to, by na ich podstawie wydać wyrok. W postępowaniu cywilnym, inaczej niż w karnym, to powód ma wykazać swoje racje. I gdy nie jest w stanie ani on, ani jego pełnomocnik obalić opinii biegłego, choćby najsłabszej, to wycinki z tej opinii lądują w uzasadnieniu wyroku – wyjaśnia mec. Jolanta Budzowska. Groźne półśrodki Ministerstwo Sprawiedliwości rozwiązania kłopotów związanych z biegłymi szuka od… blisko 15 lat. O potrzebie „wprowadzenia kompleksowych rozwiązań, mających na celu poprawę sytuacji systemu wymiaru sprawiedliwości w zakresie sporządzania analiz, ekspertyz i opinii specjalistycznych” pisał już w 2003 r. ówczesny minister sprawiedliwości Grzegorz Kurczuk. Każdy rząd obiecywał, że zajmie się sprawą, i poprzestawał na półśrodkach. Ostatnie próby załatwienia problemu to zmiany w kodeksie karnym oraz kodeksie postępowania karnego z połowy 2016 r. W tym drugim pojawił się art. 618f par. 4b stanowiący, że za nierzetelną lub złożoną ze znacznym opóźnieniem opinię sąd może biegłemu obniżyć wynagrodzenie. Analogiczna korekta została wprowadzona w sprawach cywilnych (art. 89 ust. 4b ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych). Rząd stwierdził, że najłatwiej będzie przemówić do biegłych narzędziami ekonomicznymi – gdy za kiepską opinię będzie potrącane wynagrodzenie, to fachowcy się bardziej przyłożą do pracy. Sęk w tym, że sędziowie nie kryją, iż nie chcą korzystać z tego mechanizmu. Przede wszystkim dlatego, że biegli w dziedzinach deficytowych (głównie lekarze i ekonomiści) bardzo łatwo się obrażają. I gdy sąd komuś obetnie wynagrodzenie, to tenże fachowiec sam się skreśli z listy biegłych. Efektem będzie to, że jeszcze mniej osób w przyszłości sędzia będzie miał do wyboru. Sytuacja kadrowa jest na tyle zła, że prezesi sądów zaczynają już np. lekarzom grozić. – Wymiar sprawiedliwości i lekarze specjaliści są niejako na siebie skazani – wskazał niedawno w swym piśmie do Świętokrzyskiej Izby Lekarskiej prezes Sądu Okręgowego w Kielcach Ryszard Sadlik. I wcale nie żartował. W dalszej części pisma bowiem przypomniał, że „nikt nie dąży do tego, aby lekarze specjaliści byli doprowadzani na sale rozpraw z ich gabinetów, przychodni lub szpitali. Niemniej w wyjątkowych sprawach można sobie i takie sytuacje wyobrazić”. Część środowiska lekarskiego te słowa oburzyły. Podobnie jak to, że w województwie małopolskim niedawno do sporządzenia opinii dotyczącej urazu czaszki został namówiony... lekarz stomatolog. Sąd uznał, że skoro ktoś specjalizuje się w leczeniu zębów, powinien mieć pojęcie również o urazach czaszki. Ale oburzają się też sędziowie. Jakkolwiek bowiem rozumieją, że przeciętny lekarz może nie chcieć sporządzać opinii i występować w sądzie, to zarazem wskazują, iż medycy powinni to traktować jak swój obywatelski obowiązek. Tym bardziej że przecież z przepisów art. 195 kodeksu postępowania karnego oraz art. 280 kodeksu postępowania cywilnego wynika, że każda osoba, którą wskaże sąd (czyli nie tylko ci, którzy sami wpisali się na listę biegłych), powinna służyć swą pomocą sądowi w postaci sporządzenia eksperckiej opinii. – Podstawowym zadaniem lekarza jest leczyć. Przy braku motywacji finansowej większość kolegów nie chce zajmować się czymś, co nie stanowi dla nich naturalnej działalności. Bo powiedzmy sobie wprost: sporządzanie opinii podlegającej procesowym trybom oraz odpowiadanie na pytania sądu i pełnomocników, którzy chcą wykazać niekompetencję lekarza, to nic przyjemnego – tłumaczy dr Michał Sutkowski, członek Kolegium Warszawskich Lekarzy Rodzinnych w Polsce. Równie fatalnie jest w dziedzinach ekonomicznych. Brakuje fachowców od prawa podatkowego, finansów, obrotu instrumentami finansowymi, funduszy inwestycyjnych, giełd towarowych, księgowości oraz innych dziedzin dotyczących działalności gospodarczej. Stąd też kolejny pomysł resortu sprawiedliwości i Prokuratury Krajowej. Od stycznia 2019 r. ma ruszyć Instytut Ekspertyz Ekonomicznych i Finansowych. Wiceminister Marcin Warchoł przyznaje, że obecnie prokuratura i sąd często są zdane na łaskę lub niełaskę prywatnych podmiotów, których jakość usług bywa kiepska. W sprawach karnych państwo często korzysta z pomocy krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna lub stołecznego Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji (CLKP). W sprawach gospodarczych – nie ma nikogo. I właśnie IEEF ma wypełnić tę lukę. Powstanie swoistego rodzaju rządowy instytut zatrudniający biegłych. To jednak budzi wątpliwości. Instytut zostanie bowiem utworzony na podstawie zarządzenia ministra sprawiedliwości. Będzie jednostką podległą Zbigniewowi Ziobrze, a o wysokości środków na działanie IEEF rokrocznie będzie decydował minister. Powoła on też dyrektora oraz połowę składu rady naukowej. Mówiąc wprost: IEEF będzie w pełni zależny od ministra sprawiedliwości. – A ten jest przecież także prokuratorem generalnym. Nie rozumiem więc, na jakiej zasadzie eksperci instytutu mieliby być biegłymi powoływanymi przez sąd w sprawach karnych. Przecież każdy obrońca oskarżonego podniesie argument, że biegły, który powinien być niezależny, jest tak naprawdę zależny od swojego przełożonego, będącego z kolei nominatem prokuratora generalnego – zauważa Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Kiedy nowa ustawa? Ukoronowaniem prac obecnego rządu nad rozwiązaniem kłopotów z biegłymi ma być nowa ustawa o biegłych sądowych. Już od 2015 r. słyszymy, że lada moment będzie. Jej projekt nie został opublikowany do dziś. Magazyn DGP / Dziennik Gazeta Prawna Z badania Najwyższej Izby Kontroli wynika, że 86 proc. sędziów oraz 75 proc. prokuratorów uważa, że obecny model funkcjonowania biegłych prowadzi przede wszystkim do wydłużania i tak już bardzo długich postępowań sądowych. Z przeprowadzonej przeze mnie wśród 30 sędziów kwerendy wynika, że 27 na 30 sędziów choć raz w życiu wydało wyrok w oparciu o opinię biegłego, do którego fachowości mieli istotne zastrzeżenia. Jolanta Budzowska żartuje, że kiedyś wpadła na pomysł, by w swoim biurze zrobić galerię – poczet bardzo dobrych biegłych, wraz z ich portretami na ścianie. Dotąd miała do czynienia w swej karierze zawodowej z kilkuset specjalistami. I na tej jednej ścianie nadal byłoby miejsce. Zobacz więcej Przejdź do strony głównej

ile czasu ma biegły na sporządzenie opinii